Poznaj ludzi, którzy stoją za sukcesem naszych odmian: Ruaan Lerm

W Hazerze jesteśmy ogromnie dumni z naszego zespołu, który z prawdziwą pasją współpracuje ramię w ramię z producentami, aby dostarczać na rynek najlepsze odmiany. I choć często chwalimy się naszymi innowacjami, to właśnie ludzie – nasza rodzina Hazery – są prawdziwym motorem wspólnego sukcesu. Dziś z wielką przyjemnością chcemy Wam bliżej przedstawić Ruaana Lerma, Krajowego Menedżera ds. Sprzedaży w RPA.

Ruaan Lerm urodził się i wychował w RPA, gdzie tradycje rolnicze są głęboko zakorzenione w życiu lokalnych społeczności. U nas, w RPA, rolnictwo mamy po prostu we krwi – opowiada. Warto jednak dodać, że jego droga do branży nasiennej była daleka od standardowej.

Zanim Ruaan dołączył do zespołu Hazery, przez dziesięć lat grał zawodowo w rugby. Jego prawdziwa pasja do rolnictwa obudziła się w dość nieoczekiwanym momencie – w czasie pandemii COVID-19. Z dala od sportu, pracując na farmie podczas lockdownu, Ruaan odkrył swoje nowe powołanie. Ten czas pozwolił mi spojrzeć na moje priorytety z zupełnie nowej perspektywy – wspomina. Zrozumiałem, że chcę związać swoją przyszłość z branżą rolniczą. Nie miałem jeszcze gotowego planu, ale czułem, że to jest moje miejsce. Niedługo potem, na wieść o tym, że wraz z żoną spodziewają się pierwszego dziecka, podjął ostateczną decyzję o zakończeniu kariery sportowej.

Informacja o możliwości pracy w Hazerze dotarła do niego, gdy pracował jako zawodowy myśliwy. Zaledwie pięć lat temu objął stanowisko Menedżera ds. Rozwoju Produktu, a jego głównym zadaniem miał być rozwój segmentu marchwi – gatunku, którego rynkowe perspektywy w RPA nie wyglądały wtedy zbyt optymistycznie. Kiedy zaczynałem, przejąłem ofertę odmianową, która nie rokowała najlepiej. Na rynku mówiło się wręcz, że brakuje nam nowości – przyznaje. Ogromna determinacja i ciężka praca Ruaana sprawiły jednak, że rynkowa narracja zmieniła się diametralnie. Dzisiaj to marchew jest naszym absolutnie kluczowym gatunkiem w RPA – dzieli się z dumą.

Po niedawnym awansie na Krajowego Menedżera ds. Sprzedaży, Ruaan stoi na czele całego działu sprzedaży w RPA, koncentrując się na rozwijaniu współpracy z kluczowymi partnerami biznesowymi. Swoje nastawione na współpracę podejście do zarządzania zawdzięcza karierze sportowej: Rugby nauczyło mnie dyscypliny, pracy zespołowej i radzenia sobie z presją. Te cechy są mi niezwykle potrzebne również dzisiaj, na moim stanowisku.

Gdyby miał Pan wytłumaczyć dziecku, na czym polega Pana praca, jakby to Pan ujął?

Ruaan śmieje się, przyznając, że wychowując dwie córki w wieku dwóch i czterech lat, z takimi pytaniami mierzy się na co dzień. Moja starsza córka wciąż jest przekonana, że jestem rolnikiem – uśmiecha się. Tłumaczę jej wtedy: Kochanie, tata nie jest rolnikiem. Tata pomaga rolnikom wybierać najlepsze, najsilniejsze odmiany.

Aby to zobrazować, Ruaan używa prostej analogii: Próbuję jej to wytłumaczyć na przykładzie rodziny. To zupełnie tak jak z siostrami – mają podobne geny, tych samych rodziców, ale nie są przecież identyczne. Jedna może być wyższa, druga niższa. W naszej pracy szukamy tej jednej, wyjątkowej cechy, która da najlepsze efekty na polu. Dzięki temu mamy pewność, że nasze warzywa będą rosły silne i zdrowe.

Czego w swojej dotychczasowej karierze w Hazerze nauczyła Pana praca z ludźmi z różnych krajów i kultur?

Dla mnie najważniejszą lekcją była umiejętność słuchania – mówi Ruaan. Zauważa, że choć wyzwania w rolnictwie, takie jak zmiany klimatyczne, są wszędzie takie same, to sposoby ich rozwiązywania często zależą od lokalnej kultury i specyfiki danego regionu.

Wszyscy mierzymy się z podobnymi problemami, ale każdy ma inny sposób na ich rozwiązanie – wyjaśnia. Nauczyłem się, by w pierwszej kolejności dokładnie wysłuchać i zrozumieć sytuację. Czasami ktoś z zupełnie innego kręgu kulturowego przynosi ten jeden brakujący element układanki – perspektywę, która nam umknęła, a która sprawia, że znalezienie odpowiedniego rozwiązania staje się o wiele prostsze.

Gdyby miał Pan wybrać jeden najbardziej niesamowity moment ze swojej pracy, który wspomina Pan do dziś – co by to było?

To, co Ruaan wspomina najlepiej ze swojej pracy, to przede wszystkim ludzie, z którymi pracował, oraz potencjał, jaki udało im się wspólnie uwolnić. Jak sam przyznaje, nie byłoby go w tym miejscu, gdyby nie wskazówki i wsparcie trzech mentorów, którzy wywarli ogromny wpływ na jego karierę w strukturach Hazery.

Dyrektor Generalny, Corniel Louwies, zaszczepił w nim strategiczne spojrzenie na biznes. Johann Pretorius, Krajowy Menedżer ds. Rozwoju Produktu, pomógł mu dostrzec i zrozumieć najdrobniejsze niuanse związane z wdrażaniem nowych odmian. Z kolei Anton van der Merwe, ówczesny Krajowy Menedżer ds. Sprzedaży, pokazał mu, co to znaczy iść ramię w ramię z partnerami Hazery.

Jeden z większych sukcesów Ruaana wiąże się z odmianą marchwi, która pierwotnie miała zostać wycofana z rynku. Poprosiłem wtedy o możliwość zabrania chociaż tych próbek, które nam zostały, by przetestować je w doświadczeniach polowych. Dzięki wnikliwej obserwacji i ogromnej wytrwałości Ruaan odkrył jej ukryty potencjał. Dzisiaj ta odmiana generuje piąty najwyższy obrót ze sprzedaży marchwi w naszym oddziale . Przeszła drogę od odmiany skreślonej na straty do rynkowego hitu, i to napawa mnie ogromną dumą.

Gdyby miał Pan wybiec myślą o 10 lat w przyszłość, jaka zmiana w Pana branży ekscytowałaby Pana najbardziej?

Ruaan widzi przyszłość opartą na danych i płynnej wymianie informacji. Największą innowacją, na którą czekam, jest technologiczne połączenie szybkiego reagowania w trudnych sytuacjach z natychmiastową komunikacją – mówi.

Chodzi o model współpracy oparty na bieżącej wymianie informacji, gdzie producenci warzyw mają natychmiastowy dostęp do danych o potrzebach swoich upraw – czy to w kwestii nawadniania, czy nawożenia – zebranych w jednym systemie. Moim marzeniem są narzędzia do prognozowania, do których plantator mógłby wprowadzić dane o niepowodzeniu lub sukcesie uprawy, a system automatycznie przekazywałby te informacje do nas. Wizja, w której technologia tak blisko łączy nas z producentami, najbardziej mnie inspiruje.

Z czego jest Pan najbardziej dumny, pracując dla Hazery i grupy Limagrain?

Podsumowując swoją rolę, Ruaan wspomina słowa, które usłyszał kiedyś od jednego z mentorów w naszej branży: Sprzedajemy nadzieję.. Zapytany o to, czy tęskni czasem za rugby, szczerze przyznaje: Tak, czasami brakuje mi tego fizycznego kontaktu – w sporcie o wiele łatwiej można rozładować frustrację. Szybko jednak dodaje, co najbardziej ceni w swojej obecnej pracy: Wciąż pracuję z ludźmi. Nie jestem przykuty do biurka, a codzienne relacje i kontakt z drugim człowiekiem to coś, co sprawia mi największą przyjemność. To właśnie budowanie relacji, synergia z różnymi zespołami i brak monotonii sprawiają, że praca w Hazerze przynosi mu prawdziwe spełnienie.

Nasza praca niesie wyłącznie dobro – podsumowuje z pasją Ruaan. Wszystko, co robimy, kręci się wokół tworzenia życia i zapewniania żywności ludziom na całym świecie. Działamy w branży, która ma głęboki sens, a naszą misją jest dawanie ziemi tego, co najlepsze. To kluczowa cecha sektora nasiennego i jestem dumny, że reprezentuję grupę Limagrain. Poczucie wspólnoty i otwartość leżą u podstaw tego, co czyni Hazerę i Limagrain tak wyjątkowymi miejscami. Każdy z nas odgrywa kluczową rolę w naszym wspólnym sukcesie i to właśnie ten duch współpracy przynosi mi największą radość..